Blog > Komentarze do wpisu
Tablet PC – nowa technologia, brzmi pięknie, ale jak to używać
Obecnie mam/bawię się już drugim tabletem. Tak naprawdę to tablety kupuję nie z powodu ekranu podatnego na dotyk – a właściwie wbrew temu, gdyż taki ekran na każdym kolejnym etapie postępu technologicznego gorzej świeci niż ze zwykłego laptopa – kupuje je z powodu możliwości odwracania ekranu i w związku z czym czytania z tableta jak z książki – mam masę dokumentów w postaci PDF-ów i masę dokumentów w innych formatach elektronicznych i faktycznie z tego korzystam. Wygodnie czyta się też e-booki z palmtopów, jednak rozmiar dużo tu ułatwia. Jest jeszcze opcja odtwarzania dokumentów i tekstowych i doc i PDF na konsoli przenośnej Sony PSP, która ma świetny wyświetlacz, bardzo wytrzymała baterię oraz wygodne sterowanie – jeszcze tego akurat w praktyce ni sprawdziłem, ale wiążę z tym duże nadzieje. Tablety są też wygodne z powodu możliwości obrócenia ekran, aby komuś coś pokazać. Oczywiście, oczywiście, można obrócić też całego laptopa – ale tak jest jakoś fajniej. Pod systemem XP działanie tableta przy użyciu pena jest raczej mało komfortowe i na to spuśćmy zasłonę niepamięci. Tak naprawdę dopiero Vista pozwala na rozwinięcie skrzydeł. Oprogramowanie do obsługi pena, jest bardzo fajnie zintegrowane z systemem – działa jak trzeba. Potrzeba tylko trochę mocy, no ale nie aż tak dużo. Ważny jak dla mnie jest też pewien aspekt dotykowości tableta. W starszych wersjach tabletów ekrany są dotykowe na piórko elektromagnetyczne. W związku z tym nie ma możliwości wykorzystania innego narzędzia. Dzięki temu znika pokusa użycia długopisy i pewnie w wielu przypadkach ratuje lapka przed zniszczeniem. Druga opcja to ekran dotykowy sensu stricte – ekrany te działają tak jak ekrany dotykowe w telefonach czy palmtopach – działa wszystko, piórko, tępa część długopisu, nasada ołówka oraz co najważniejsze palec. Co do tego palca to pojawia się kwestia rozdzielczości ekranu – przy tabletach o mniejszej rozdzielczości np., jak w netbookach 800x600 czy 1024xxx palec jest w sam raz. Na moim P1610 przy 1368x900 i wielkości ekranu 8,9 cala treba wykorzystywać brzeg paznokcia. Oczywiście jest to kwestia bardziej rozmiaru plamki niż rozdzielczości sensu stricte. Kolejnym problemem jest czułość ekranu/piórka. No tu kłopot jest generalnie, wartości oryginalne są dość słabe, tzn. sterowanie jest mało responsywne. Ustawienia piórka, kalibracja ekranu cudów zdziałać nie potrafią. Okazuje się, że w sterowaniu kursora piórka, bierze udział również driver myszki i pointerów myszki – Ew touchpada – po korekcie tego wszystkiego na najwyższą reaktywność jest dużo lepiej. Tak samo można ustalić wielkość i przezroczystość kursora pena – czyli takiej jakby witalnej komputerowej myszki i to też osobno się ustawia. No dobra mamy już skalibrowane pisanie to teraz jakiego by tu programu użyć, żeby to wykorzystać, zakładam, że notatki z wykładu na tablecie robią tylko maniacy, a praktycznie np. mnie przyda się możliwość podkreślania i dopisywani komentarzy. Na moim tablecie mam do dyspozycji kilka programów, które mogą się przydać. Windows Journal – tylko pisanie odręczne i rysowanie + ew. podkreślanie wklejonych w oknie fragmentów tekstu okno nie udostępnia paska przewijania. Notatki stickyNotes – tu sobie można popisać i po bazgrać, OneNote z pakietu Office – w porównaniu do Journal i stickyNotes więcej opcji, można rysować i pisać po notatkach, ale import dokumentów również w nieprzewijanym oknie. Acrobat reader – brak możliwości podkreślania podkreślania. Word 2007 – tu już jest nieźle, narzędzia do podkreślania znajdują się w zakładce recenzje/pismo odręczne – niestety są dostępne tylko na tabletach, nie da się tego włączyć na zwykłym laptopie – a myszką też dałoby się podkreślać. Ogólnie wyciągnąłem to sobie na pasek szybkiego uruchomiania. Właściwie jest to jedyny z dostępnych mi programów, który spełnia moje oczekiwania. Niestety głównie chodzi mi o PDF-y – publikacje pełno tekstowe naukowe. Jedyna możliwość do PDF Annotator – (214pln) opcje takie jak w Wordzie – ew PDFtoWord converter – podobno dobrze konwertuje – ale jakoś temu nie ufam, bo moje starsze doświadczenia były niezbyt dobre. Jak widać, żeby zacząć używać tabletaPC jak się oryginalnie powinno to się sobie to trzeba przygotować... Ciekawa jak ma się będzie miała ta kwestia w Mac-ach – na jesieni ma się podobno pojawić pierwszy tablet Mac-a.
wtorek, 20 października 2009, maxxmilian
|
|